Polski wtórny rynek motoryzacyjny – handlarze, skupy aut oraz komisy

Auta z Niemiec, Holandii, Włoch, Francji, a nawet Wielkiej Brytanii tworzą wiele miejsc pracy w naszym kraju. W naszym kraju jest wyjątkowo dużo osób zajmujących się handlem samochodami. Na zachodzie z kolei pośrednictwem samochodami zwykle zajmują się komisy oraz skupy aut, w Polsce choć udział ten rośnie, to w większości obrót autami przechodzi przez ręce domorosłych handlarzy samochodami. Czego można się jednak spodziewać po konkretnych pośrednikach?

Kogo unikać?

Do komisów samochodowych trafiają głównie samochody od handlarzy oraz od osób prywatnych, które chcą sprzedać swoje auto. Dlatego też w tym miejscu znajdziemy pojazdy o naprawdę różnym stanie technicznym. Począwszy od aut tzw. „igieł”, a więc w świetnym stanie technicznym, a kończąc na autach naprędce naprawianych i mających działać do momentu sprzedaży. W komisach znajdziemy prawdziwy przekrój polskiego rynku motoryzacyjnego. Dlatego odwiedzając takie miejsca, najlepiej dobrze się przygotować lub wziąć ze sobą zaufanego mechanika.

Handlarze to niestety często osoby chcące okantować swoich klientów. Odkupują za grosze auta w opłakanym stanie i pobieżnie naprawiają najbardziej widoczne usterki, a następnie sprzedają auto jako stan idealny. Ich zdecydowanie lepiej unikać.

Komu sprzedawać i od kogo kupować używane auta?

Chcąc uniknąć problemów, najlepiej jest dobijać targów z osobami prywatnymi. Może trafić się nam naprawdę dobra oferta, a poza tym osoba taka nie zarabia na sprzedaży aut i nie zna sposobów na ukrywanie wad samochodów. Łatwiej jest także targować się z nimi.

Sprzedając z kolei auto, najlepiej jest zdecydować się na skup aut. Dostaniemy pieniądze adekwatne do stanu auta, a także sama transakcja przebiegnie błyskawicznie. Jeden telefon, a nawet następnego dnia pojawi się pracownik skupu aut i zaproponuje gotówkę lub przelew za samochód.